Wydarzenia

W polskich schroniskach żyje obecnie prawie 100 tysięcy zwierząt, i niestety, jak wynika z raportów Głównego Lekarza Weterynarii, ich liczba z roku na rok rośnie... Nie inaczej jest w żywieckim schronisku, które także jest przepełnione.

Na niekonwencjonalny pomysł rozwiązania wspomnianego wyżej problemu wpadł burmistrz Żywca - Antoni Szlagor. Na antenie Radia Katowice poinformował, że żywieckie koty... pójdą do pracy. Jak należy rozumieć tę informację? Jak najbardziej dosłownie! Jak twierdzi burmistrz - "kot powinien pracować", a praca kota polega na zajmowaniu się gryzoniami. Wszystkie koty w żywieckim schronisku są wysterylizowane i posiadają chipy. Dlatego też mają być przekwaterowane do specjalnych budek na osiedlach, by walczyć z panoszącymi się w mieście myszami i szczurami. Obecnie trwają rozmowy z zarządem spółdzielni mieszkaniowej i żywieckim TBS, w sprawie lokalizacji budek. Jak zapewniał na antenie Radia Katowice burmistrz Żywca - zwierzęta będą dokarmiane i nie zrobią nic złego, gdyż są wysterylizowane.

kot

Kot znany jest z zamiłowania do życia na wolności... Czy kotom spodoba się ten pomysł?

Oprac.: KP

Źródło informacji: Radio Katowice

Źródło zdjęcia: Wikipedia