W żywieckiej konkatedrze poświęcono sztandar LO im. M. Kopernika

W żywieckiej konkatedrze poświęcono sztandar LO im. M. Kopernika

„Bóg ma swoje wspaniałe plany, do których nas zaprasza, niejednokrotnie biednych, zagubionych i zniechęconych ludzi” – podkreślił 24 września bp Roman Pindel w konkatedrze w Żywcu podczas Mszy św. z poświęceniem sztandaru dla zasłużonego żywieckiego LO im. M. Kopernika. Hierarcha nawiązał jednocześnie do słów starotestamentowego proroka Aggeusza wzywającego do odwagi i wysiłku przy odbudowie świątyni jerozolimskiej.

Jak zauważył bp Pindel w homilii, często sztandarowi i związanym z nim symbolom towarzyszy „ogromny ładunek emocji, pamięci, przywiązania, identyfikacji i dumy”. „Jak różne może być podejście do sztandaru lub jego kopii przez zwycięzców i tych, którzy przegrali bitwę, utracili swoje znaki, ale po kilku wiekach próbują uczynić z nich magiczny użytek” – zauważył i przypomniał o wydarzeniu z czasów II wojny światowej, gdy niemieccy okupanci wykorzystali odtworzone przez polskich specjalistów krzyżackie chorągwie z bitwy pod Grunwaldem specyficznego wydarzenia, które miało na celu „zawrócenie dziejów”.

„W maju 1940 roku, w czasie niemieckiej agresji na Francję, Belgię, Holandię i Luksemburg, kopie zdobycznych chorągwi krzyżackich, wykonane przez polskich specjalistów, wiezione były triumfalnie specjalnym pociągiem pancernym z Krakowa do Malborka. Zaplanowana specjalnie długa trasa miała umożliwić liczny udział tych, którzy chcieli przeżyć odwrócenie wydarzenia z 1410 roku. Wzdłuż torów i na stacjach kolejowych stały tysiące przekonanych, że dokonuje się sprawiedliwość dziejowa, a klęski pod Grunwaldem nigdy nie było” – wyjaśnił.

Duchowny nawiązał do czytania z Księgi proroka Aggeusza, opisującej m.in. proces wymiany bardzo ważnego symbolu i znaku jedności narodowej i religijnej, jakim była odbudowywana mozolnie świątynia jerozolimska. Przywołał przy tym słowa bohatera księgi, trzykrotnie powtarzającego: „nabierzcie ducha”. „Z tej to odwagi ma wynikać ochotna praca przy odbudowie świątyni. Prorok zapewnia, że to Bóg zatroszczy się o środki materialne. Na znak zaś, że Bogu zależy na tym przedsięwzięciu, wypowiada słowa wielokrotnie powtarzane przez Boga: «Bo Ja jestem z wami». Te zaś oznaczają wspaniałomyślną pomoc i działanie Boga w wielkich sprawach” – zaznaczył kaznodzieja i powtórzył zapewnienie proroka o tym, że „Przyszła chwała tego domu będzie większa od dawnej”.

Hierarcha przypomniał, że ta wspaniała obietnica spełni się, gdy przyjdzie Mesjasz, który wybawi swój lud. „On przyjdzie do drugiej świątyni. Wtedy też okaże się, że nie przez wspaniałość świątyni przyjdzie pojednanie z Bogiem, ale przez jedyną ofiarę, którą złoży Chrystus ze swojego życia, nie na ołtarzu tej świątyni, ale poza świętym miastem, na krzyżu postawionym na Golgocie” – dodał.

Na koniec zauważył, że wezwanie Aggeusza do odwagi i wysiłku powtarza się w dziejach Kościoła w różnych momentach, „gdy kończyło się stare, a nie wiadomo, co przyniesie nowe”. „Dlaczego? Bo w Nim siła i moc i wsparcie dla człowieka, który wierzy Bogu. Bóg ma swoje wspaniałe plany, do których nas zaprasza, niejednokrotnie biednych, zagubionych i zniechęconych ludzi. Nawet nie wiemy, co nam przygotował. Bylebyśmy weszli w Jego zamiary i pozwolili się zaskoczyć. Także, gdy już będziemy wypełniać nasze obywatelskie i chrześcijańskie obowiązki po dzisiejszym poświęcenia nowego sztandaru” – stwierdził.

Wraz z biskupem przy ołtarzu modlili się niektórzy absolwenci żywieckiego liceum, którego historia rozpoczęła się 1 września 1904 roku, a od 110 lat szkoła mieści się w tym samym budynku przy ul. Słowackiego.

Podczas liturgii biskup poświęcił nowy sztandar szkoły wyhaftowany przez s. Marię Goretti, klaryskę z Kęt. Dyrektor LO dr. Jacek Biłek wyjaśnił symbolikę sztandaru będącego repliką tego z 1959 r. Na awersie widnieje podobizna patrona szkoły ubranego w togę profesorską, z przyrządami astronomicznymi. W dole jest herb Żywca. Rewers to biały orzeł w koronie na czerwonym tle. Wcześniejszy sztandar szkoły datowany jest na rok 1912. Przechowywany do dziś nosi wizerunek Matki Bożej Królowej Polski.

W konkatedrze przedstawiciele szkolnej społeczności po raz pierwszy ślubowali na nowo poświęcony sztandar.

Nauka w żywieckiej szkole rozpoczęła się 1 września 1904 roku w wynajętym budynku. W roku szkolnym 1909/1910 szkoła realna przeniosła się do nowego gmachu. Następnie, w 1911 roku zyskała nowy, własny obiekt przy ulicy Słowackiego, który do dziś jest siedzibą ogólniaka.

Absolwentami liceum są m.in. biskupi Tadeusz Rakoczy (matura w 1956) i Tadeusz Pieronek (matura 1951) oraz Stanisław Pyjas i jego kolega Stanisław Pietraszko, którzy ukończyli szkołę w 1972 roku. Obaj zostali zamordowani najprawdopodobniej przez PRL-owską służbę bezpieczeństwa w 1977 roku.

Szkołę ukończyli także m.in. himalaista Andrzej Heinrich, który zginął podczas wyprawy na Mount Everest w 1989 roku, mistrz szybowcowy Sebastian Kawa oraz astronom, odkrywca wielu komet i planetoid Michał Kusiak.

Ostatnio szkoła przeszła gruntowne prace, w wyniku których nastąpiła m.in. zmiana wyglądu elewacji budynku. W 2020 r. zakończyła się realizacja projektu unijnego „Mam szansę odnieść sukces”, w ramach którego liceum wzbogaciło się o nową bazę dydaktyczną. Do auli szkolnej im. St. Pyjasa powrócił po renowacji także fortepian „Fryderyk”.

Podczas piątkowych uroczystości placówka po raz pierwszy w swej historii wręczyła medale „Kopernik”.

Informacja oraz zdjęcia: Robert Karp/ diecezja bielsko-żywiecka


Drukuj   E-mail